Źródełko Objawienia w Kałużach
150 lat temu w sierpniu 1856 r. w lasach dzietrznickich zgromadziły się tłumy okolicznych mieszkańców. Podobno umysłowo chorej Franciszce Pęcherz objawiła się postać Matki Boskiej w konarach wysokiej sosny. Ludzie początkowo sceptycznie ustosunkowali się do owego cudu. Zaczęli z czasem pod wpływem zbiorowej sugestii wyraźnie widzieć to zjawisko.
Gdy w kościele w Dzietrznikach odbywała się msza, w lesie słyszano "organ granie" i śpiew jakby chórów anielskich. Według wierzeń sosnę ściął sam proboszcz Dzietrznik, który w cud nie wierzył, którego dosięgła za to kara boska. Nawet czterema końmi sosny tej nie dało się ruszyć, została więc w lesie, a ludzie rozebrali ją na drzazgi i kadzili nimi w chorobie. Obok górki, na której rosła niegdyś sosna, bije cudowne źródełko, którego woda uważana jest za niezawodne lekarstwo na chore oczy i wszelkie wyrzuty.
wróć