Historia kopalń węgla brunatnego w rejonie Lubrzy - wprowadzenie

Historia kopalń węgla brunatnego w rejonie Lubrzy - wprowadzenie

Powiat świebodziński od południowego-wschodu, po północny-zachód poprzez miejscowości Smardzewo-Rusinów-Lubrza-Sieniawa, to teren eksploatacji węgla brunatnego. Od 1820r. przez cały XIX wiek były na tych terenach podejmowane próby /udane/ pozyskiwania tej kopaliny. Pierwsza połowa XIX w. obfituje w gwałtowny rozwój przemysłowy.
 
 
 
 
 Dla licznie pojawiających się zakładów przemysłowych potrzeba taniego, łatwo dostępnego opału. A opał jest w ziemi! W niektórych miejscach leży zupełnie na powierzchni. Więc powstały kopalnie… ale żeby mogło takie zjawisko zaistnieć, musimy sobie coś wyjaśnić: ktoś zapyta „węgiel! Tu, a skąd?” zasadniczo z grzegorzewskiej… a właściwie z mioceńskiej.  Środkowe Nadodrze stanowi fragment wielkiej mioceńskiej prowincji węglowej, obejmującej zachodnią część monokliny przedsudeckiej.
 
Miocen to okres w neogenie, kenozoik /dzieje ziemi/, w którym na półkuli północnej klimat ociepla się, co skutkuje bujnym rozwojem roślin, a w efekcie powstaniem  złóż węgla brunatnego. No to węgiel już mamy. Ktoś zapyta o wiek tej kopaliny. Młodziutka! Jakieś 20 milionów lat. Za następnych kilkanaście  milionów lat w plejstocenie ,czwartorzęd  /dzieje ziemi/  nastąpią  zlodowacenia i to one ukształtują zaleganie tutejszych złóż węgla brunatnego.
 
Niezwykłość budowy geologicznej tego obszaru polega na występowaniu szeregu struktur fałdowych, powstałych w wyniku działań plejstoceńskich lodowców w trakcie trzeciego zlodowacenia.
 
Dla morfologii rejonu Lubrzy najważniejszy jest stadiał poznański zlodowacenia północno-polskiego, który miał miejsce 34-20 tysięcy lat temu. Osady starsze- mioceńskie pokłady węgla brunatnego, pierwotnie zalegające poziomo, zostały silne sfałdowane.
 
Fałdy te, zwane siodłami, są w stosunku do siebie względnie równoległe, oddzielone synklinami o szer. od 100 do 400m.
 
 
Fałdy - ciągła deformacja tektoniczna polegająca na wygięciu plastycznym pierwotnie płasko ułożonych warstw skalnych, bez przerywania ich ciągłości… ach te geologiczne terminy. Ale bez tego pojęcia nie ruszymy z eksploatacją złoża. Może jednak ruszymy. Jedliście zapewne roladę makową? Analogiczne wygląda w środku fałd: na zewnątrz cienka warstwa piasków czwartorzędowych , trochę gliny zwałowej, a dalej to co najlepsze i najcenniejsze. WĘGIEL BRUNATNY.
 
W podłożu warstwy węglowej  piasek pylasty,  kwarcowy, zawodniony - kurzawka.
 
Miąższość warstw węglonośnych,  na interesującym nas złożu, to od 3 do nawet  50 metrów, długość takiego fałdu to około  200m.
Oto przykład takiego fałdu: środek wypełniony węglem brunatnym, prawda, że wygląda jak rolada makowa ? Zdjęcie eksploatowanego siodła: VIII złoże Sieniawa, lato 2012 r.
 
Mamy węgiel…..hurrrrrra.
 
To teraz już z górki, albo raczej z antykliny. Powiedzmy jest wczesny lub późny okres zbieractwa (neolit), to w sumie nieistotne. Człowiek zawsze lubił zbierać ciekawostki. Chodził po ziemi i zbierał. Znalazł ciekawy kawałek „drewna”, jak zapewne myślał, wrzucił do ognia, dobrze się pali. Będzie pamiętał, tą wiedzą podzieli się z innymi.  Tak wiedza o ksylicie, czyli uwęglonym kawałku drzewa z miocenu, została przekazana następnym pokoleniom. Wraz z rozwojem cywilizacji potomkowie zbieraczy(?) zapragną wydobywać tę „skałę dającą po spaleniu ciepło”, na skalę przemysłową i … już jesteśmy w XIX wieku.
wróć